Jeziorka Duszatyńskie
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
GDZIE GÓRĘ ZWIEZŁO, CZYLI DO JEZIOREK DUSZATYŃSKICH I NA CHRUSZCZATĄ
Wycieczka do jednej z największych osobliwości przyrodniczych Bieszczadów zajmie 4-5 godz. (tam i z powrotem), a jeśli zechcemy ją połączyć ze zdobyciem Chryszczatej, to o 1,5-2 godz. więcej. Poprowadzą nas czerwone znaki głównego szlaku beskidzkiego. Wyruszamy od kościoła w Komańczy, bitą drogą do Perłuk, którą szlak zresztą wkrótce porzuca, wiodąc leśnymi dróżkami przez niski grzbiet rozdzielający doliny Osławicy i Osławy. Po 40 min. marszu Perłuki, dziś miniaturowa osada leśna, do wysiedleń spora wieś (w 1921 r. - 350 mieszkańców), istniejąca w tym miejscu od 1557 r. Jest tu wyznaczone miejsce biwakowania i przystanek nieczynnej kolejki leśnej. Przy torze (słupek 4/4) źródełko siarkowodorowe.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
Na następnym odcinku będziemy szli w górę malowniczej, wąskiej doliny Osławy, drogą, a jeśli kto woli, po torowisku kolejki. 1 godz. 20 min. od Komańczy - Duszatyn, kolejna mała osada leśników na miejscu kolejnej wsi łemkowskiej. Tu także na wędrowców czeka wyznaczone pole namiotowe, jedno z niewielu na terenie Bieszczadów, które zlokalizowano z dala od ruchliwej szosy. Duszatyn lokowano na prawie wołoskim przed 1572 r. Najazd Rakoczego w 1657 roku i łupieżczy napad tołhajów w 1686 roku wyludniły wieś całkowicie. Ponownie została zasiedlona dopiero w okresie zaborów. w 1921 roku liczyła 30 domów. Dopiero w okresie międzywojennym wybudowano pierwszą i ostatnią duszatyńską cerkiew, która stała na tzw. Równi nad Osławą, w rejonie obecnej stacji kolejki.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
Z Duszatyna szlak kieruje się leśną drogą dnem doliny potoku Olchowego, a po ok. pół godzinie węższą dróżką pod górę. Po około 1 godz. od wsi osiągamy główny cel wędrówki: dolne z dwóch uroczych Jeziorek Duszatyńskich, położone na wysokości 687 m, o powierzchni 4500 m2 i głębokości do 6,2 m. Jeziorko górne (708 m npm., 12500 m2 powierzchni, do 5,8 m głębokości) znajduje się 10 min. dalej.
eszcze w 1925 roku miało powierzchnię dwukrotnie większą, uległo jednak zamuleniu przez uchodzące do niego potoczki. Oba zbiorniki są objęte ochroną w utworzonym w 1957 roku rezerwacie krajobrazowym "Zwiezło", co nie przeszkadza, że ich otoczenie jest mocno wydeptane i zaśmiecone przez licznie przybywające tu wycieczki.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
SKĄD SIĘ WZIEŁY JEZIORKA DUSZATYŃSKIE
W pierwszych miesiącach 1907 r. opady były w Bieszczadach wyjątkowo obfite. W wigilię rzymskokatolickiej Wielkanocy przesycone wodą skały zbocza Chryszczatej osunęły się gwałtownie w dolinę potoku Olchowego. Huk był podobno tak przerażający, że mieszkańcy odległego o blisko 3 km Duszatyna zaczęli w panice opuszczać swe domy. Masy ziemi zatarasowały potok, tworząc niespokojny,"księżycowy" krajobraz, a nie znajdująca ujścia woda utworzyła jeziorka. Miejscowa ludność uważała odtąd to miejsce, zwane Zwiezło, za zaczarowane i wiązała z nim rozliczne legendy, m.in. o trzech olbrzymach zaklętych w kamień, który spowodował katastrofę.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
Powyżej jeziorek widoczna jest nadal, choć już zarosła lasem tzw. rynna osuwiskowa, czyli trasa osuwania się skał.Osuwiska nie są w Beskidach zjawiskiem nadzwyczajnym. Sprzyja temu ich warstwowa budowa geologiczna, tzw. flisz, w którym występują na przemian twarde, masywne piaskowce i miękkie, łatwo nasiąkające wodą łupki. Gdy kąt nachylenia zbocza jest odpowiedni, a ilość wody w skale duża, płyty piaskowca ześlizgują się po łupkach. Osunięcie na Chryszczatej było jednak wyjątkowo duże - największe w polskich Karpatach pod względem ilości przemieszczonej ziemi i skał (ok.12 mln m3). Do innego wielkiego osunięcia doszło w Bieszczadach w 1980 r. na stoku Połomy.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
|
Od jeziorek na wierzchołek Chryszczatej (997 m) prowadzi dość stromo pod górę ścieżka (ok. 1 godz. podejścia). Na szczycie, wśród niskiego lasu, wznosi się betonowy słup wysokości 7,85 m, dawne stanowisko geodezyjne. Obecnie jest obudowany drewnianą wieżą, na którą jednak nie radzimy włazić. Jeśli idzie o widoki, to roztaczają się one w kierunku południowo-wschodnim z polany na lewo od szlaku, kawałek za szczytem.
Przy dobrej widoczności wzrok sięga po połoniny Tarnicy i Wielkiej Rawki, odległe o ponad 40 km w linii prostej.
Nazwę Chryszczatej wywodzi się niekiedy od skrzyżowania ścieżek lub dróg (ukr. chrest - krzyż). Na jej wierzchołku zbiegały się dawniej granice gruntów aż siedmiu wsi, w większości już nie istniejących: Duszatyna, Mikowa, Rabego, Huczwic, Sukowatego, Kamionek i Turzańska.
Jeziorka Duszatyńskie.
foto. I. Jóźwik.
| W czasie I wojny światowej na jej stokach walczono na śmierć i życie; gąszcze do dziś kryją trudne do odnalezienia, zapomniane cmentarzyki żołnierskie, a uważne oko uchwyci zarysy okopów. Chryszczata to drugi (po Wołosani) główny szczyt pasma Wysokiego Działu, trudno dostępnego, lesistego wału długości ok. 25 km, oddzielającego łemkowską dolinę Osławy od bojkowskiego dorzecza Hoczewki i Solinki. W latach 1945-47 rejon ten był ostoją oddziałów UPA.
Do dziś jest jednym z największych zwartych kompleksów leśnych Bieszczadów, choć intensywnie eksploatowane lasy dawno utraciły dziewiczość, a zbocza przecięły nowe drogi używane do zwózki drewna. We wrzynających się pomiędzy zbocza dolinach pozostały ślady zniszczonych wsi - dziczejące polany, chylące się ku upadkowi krzyże przydrożne. Kontynuując wędrówkę czerwonym szlakiem w ok. 5 godz. dojdziemy do Cisnej. Trasa prowadzi cały czas łagodnie falującym grzbietem górskim, przez piękne, przeważnie bukowe lasy. Miejsca widokowe są nieliczne i tylko wycinkowe. W ciągu 1 godz. można natomiast dotrzeć z Chryszczatej do studenckiej bazy namiotowej w Rabem, gdzie czeka nocleg w warunkach turystycznych (od szlaku czerwonego sprowadza tam specjalny szlak dojściowy).
Galeria Jeziorek Duszatyńskich
|