Witamy w Bieszczadzkim Parku Narodowym i zapraszamy na wspólną wędrówkę ścieżką przyrodniczą" Połonina Wetlińska ". Patrząc na mapkę ścieżki widzimy, że naszą przygodę z przyrodą możemy rozpocząć w trzech miejscach:
1. obok skrzyżowania dróg w Berehach Górnych, skąd udamy się czerwonym szlakiem przez Połoninę Wetlińską do przełęczy Orłowicza, a następnie w kierunku Starego Sioła-szlak żółty (przystanki: 1-24).
2. na przełęczy Wyżnej (nad Berehami) - szlak żółty. Trasa łączy się z główną nitką ścieżki przy schronisku na Połoninie Wetlińskiej (przystanki: lA-7A).
3. z "Górnej Wetlinki" - szlak czarny. Trasa łączy się z poprzednią nitką ścieżki na przystanku 4A (przystanki: 1 B-3B ).
Ścieżka wyznaczona jest w terenie słupkami z zielonym ukośnym paskiem. Symbolem ścieżki jest pełnik alpejski, rzadka wschodnio karpacka roślina, którą można spotkać wczesnym latem kwitnącą wśród ziołorośli połoninowych. Życzymy ciekawych obserwacji przyrodniczych.
Trasa ścieżki.
|
Piętra roślinno-klimatyczne w Bieszczadach.
 |
Znajdujemy się przy rozwidleniu dróg do Dwernika, Ustrzyk Górnych i Wetliny. Właśnie w tym miejscu znajdowało się centrum dawnej, bojkowskiej wsi Berehy Górne (Brzegi Górne). Była to miejscowość o XVI-wiecznym rodowodzie. W 1921 roku liczyła ok. 100 zagród. Ostatnią wojnę wieś przetrwała, jednakże tuż po jej zakończeniu, w roku 1946, ludność wysiedlono do ZSRR. Na pierwszy rzut oka nie widać śladów dawnej wsi. Jednak wnikliwy obserwator potrafi z samej przyrody jak z księgi odczytać informacje na temat historii.
Wędrując ścieżką zwróćmy uwagę na charakterystyczny dla Bieszczadów układ pięter roślinno-klimatycznych. Obszar Bieszczadzkiego Parku Narodowego (BdPN) znajduje się w strefie regla dolnego i połonin (odpowiednik piętra subalpejskiego). W Niskich Bieszczadach obszary poniżej 500 m n.p.m. leżą w piętrze pogórza. Otwarte przestrzenie, które nas otaczają, ze śladami dawnej działalności człowieka to tzw. "kraina dolin". Zajmuje ona obszary po dawnych wsiach, polach, sadach, łąkach i pastwiskach. Ten półnaturalny, przyrodniczo-historyczno-kulturowy krajobraz spotykamy w Bieszczadach w strefie pogórza i regla dolnego (w BdPN w strefie regla dolnego). W początkowym odcinku nasza trasa przecina niewielki potoczek, wzdłuż którego bujnie rosną gatunki higrofilne (wilgociolubne) - sitowie leśne, lepiężnik biały i mięta długolistna. Ponad bujną zieleń wznoszą się wysokie kwiatostany ostrożenia błotnego i warzywnego. Nazwa tego ostatniego wzięła się stąd, że przed wojną jadało się jego mięsiste liście podkwiatostanowe. Wiosną wzdłuż potoczku zakwita na żółto karpacki podgatunek knieci błotnej - knieć górska.
Przystanek 2. Ślady gospodarki rolnej i pasterskiej (790 m n.p.m.) |
Widok na Berehy.
foto. P. Kozieł.
|
Krajobraz tej doliny przez kilka wieków kształtowany był ręką człowieka. Całą dolinę pierwotnie porastała dolnoreglowa puszcza. Pierwsi osadnicy musieli ją krok po kroku karczować, by stworzyć miejsce na pola uprawne i łąki, użytkowane następnie przez blisko cztery stulecia. Pozostawione odłogiem od ponad pół wieku zamieniły się z czasem w dziczejące ugory, coraz bardziej zarastające krzewami. W latach 70. próbowano na tych terenach wznowić gospodarkę, sprowadzając na sezon letni z Podhala ogromne stada owiec. Przedsięwzięcie okazało się dalekie od racjonalnej kalkulacji. Na wyjałowione pastwiska - tzw. psiary z panującą tu wszędzie bliźniczką psią trawką wkracza obecnie jałowiec i brzoza. Gdzieniegdzie pojawiają się kępy olszy szarej. Wtórna sukcesja lasu nabrała pędu.
Wędrując dalej przyjrzyjmy się bliżej jałowcom, krzewom o ostrych szpilkach ułożonych po 3 w okółku. Na gałązkach znajdują się czarne szyszkojagody z sinym, woskowym nalotem. Jesienią jałowce stanowią naturalną, obfitą stołówkę dla wielu ptaków, jak np. gile, raniuszki, drozdy i inne. Obecne tu psiary cechuje duży udział innych traw - w tym drżączki i tomki wonnej, pośród których rozlewają się różowo-fioletowe plamy chabra łąkowego. Znajdziemy tu również całą gamę innych kolorów - tu i ówdzie w słońcu złocą się główki koniczyny kasztanowatej i koszyczki złocienia właściwego, a na wietrze falują wiotkie kwiatostany dzwonka rozpierzchłego. Wiosną w koronach drzew, zarówno pojedynczych jak i rosnących smugami wzdłuż cieków wodnych, usłyszymy całe bogactwo ptasich śpiewów. Charakterystyczną, brzęczącą melodią wyróżnia się pierwiosnek. Przypomina ona dźwięk liczonych monet: "cilp-calp-cilp-calp". Natomiast tuż przy ziemi zobaczymy żółto kwitnącą pierwiosnkę wyniosłą.
Na łąkach i pastwiskach licznie występują prostoskrzydłe. Trudno te owady zobaczyć ale donośne cykanie zna każdy z nas. Pasikonikowate wydają dźwięki przez pocieranie o siebie specjalnie ukształtowanymi częściami przednich skrzydeł, a odbierają je narządami słuchu znajdującymi się na goleniach przednich nóg. Szarańczowate wydają dźwięki, pocierając udami tylnych nóg o przednie skrzydła, a ich narządy słuchu leżą po bokach pierwszego pierścienia odwłoka. Pasikonikowate, takie jak łatczyn brodawnik i pasikonik śpiewający, są wszystkożerne i często polują na owady, a szarańczowate, do których należy trajkotka czerwona i konik pospolity, odżywiają się głównie roślinami.
Przystanek 3. Panorama gór-historia a przyroda (930 m n.p.m.)
|
Żmija zygzakowata.
foto. I. Jóźwik.
|
Berehy Górne leżą nad potokiem Prowcza, u stóp Połoniny Caryńskiej i Wetlińskiej. Wieś rozciągała się pomiędzy, widoczną na południowym wschodzie, Przełęczą Wyżniańską a Przełęczą nad Berehami, zamykającą dolinę od strony zachodniej. Z miejsca, w którym się znajdujemy, patrząc ku południowemu wschodowi widzimy Połoninę Caryńską, odległy masyw Tarnicy (a przy dobrej widoczności nawet Karpaty ukraińskie), łysy grzbiet Wyżniańskiego Wierchu, aż po Małą i Wielką Rawkę. Zaś od południa po zachód rozpościera się pasmo Działu, za którym znajduje się jeden z najdzikszych bieszczadzkich ostępów - dolina Moczarnego, ostoja niedźwiedzia, wilka i orła przedniego.
Przyjrzyjmy się dokładniej historycznym granicom dawnej wsi Berehy. Gdzieniegdzie wśród łąk widać jeszcze przebiegające linie dawnych miedz, znaczonych zwykle kopcami kamieni zebranych z uprawianej roli. Obecnie na głazowiskach tych rośnie macierzanka, poziomka i borówka. Na rozgrzanych kamieniach ze słonecznej kąpieli często korzystają jaszczurki i żmije.
Żmija zygzakowata, jedyny w Polsce jadowity wąż, może występować w trzech odmianach kolorystycznych: szarej, brązowej i czarnej (melanistycznej). U tej ostatniej nie zobaczymy charakterystycznego zygzaka, a możemy ją rozpoznać po pionowej źrenicy i trójkątnej głowie. Na wszelki wypadek bądźmy ostrożni przy siadaniu na trawie i nie bierzmy do ręki tego niebezpiecznego lecz pożytecznego i objętego ochroną gatunkową zwierzęcia.
W naszej wędrówce tu i ówdzie spotykamy dekoracyjne rozety dziewięćsiłu bezłodygowego. Późnym latem tę bogatą paletę barw uzupełniajągranatowe bukiety goryczki trojeściowej. Poza jałowcami częstym elementem zarośli jest tu dzika róża. Jesienią jej cierniste pędy obsypane są krwistymi owocami. Czasem spotkać można na nich również czerwono na biegłe narośla w kształcie kuli gęsto pokryte "niteczkami" - to efekt żerowania błonkówki o nazwie szypszyniec różany.
Przystanek 4. Buczyna czosnkowa (950 m n.p.m.) |
Zbocza Połoniny Wetlińskiej.
foto. I. Jóźwik.
|
Na początku XX wieku południowo-wschodnie stoki Połoniny Wetlińskiej były niemal zupełnie odlesione. Tylko na stromych, mało dostępnych miejscach, a także wzdłuż potoków, niedostępnych dla uprawy i wypasu zachowały się
fragmenty lasu. Dzisiaj bukowy drzewostan ciągnie się wąskimi smugami, takimi jak ta, w której usytuowany jest przystanek. Na wilgotnej i żyznej glebie rozwinęła się buczyna czosnkowa. Wiosną na biało zakwitają w niej łany czosnku niedźwiedziego, zawilca gajowego, i marzanki wonnej. Gdzieniegdzie wśród płożącego się wszędzie bluszczyku orzęsionego w słonecznych barwach zakwitają zawilec żółty, pierwiosnka wyniosła, wschodniokarpacki gatunek - sałatnica leśna. Tuż przy wodzie można spotkać drobne rośliny wilgociolubne - zdrojówkę rutewkowatą, kokorycz pełną, śledziennicę skrętolistną. O żyzności tego miejsca świadczy obfitość szczyru trwałego.
Przystanek 5. Carynka (1050 m n.p.m.)
|
Od wieków bieszczadzkie krajobrazy kształtowane były przez wypas bydła, które wczesnym latem pędzono przez las na połoniny. Na szlaku tych spędów, w miejscach o niewielkim nachyleniu stoku, i stosunkowo żyznej glebie karczowano lub wypalano fragmenty drzewostanu, tworząc w ten sposób systemy śródleśnych po1an wykorzystywanych jako wielogatunkowe, produktywne łąki kośne. Polany takie nazywane carynkami zachowały się do dzisiaj, stanowiąc dla jeleni urozmaicone naturalne paśniki. Ich bliskie wzajemne sąsiedztwo sprawia, że funkcjonują jako jeden ciąg korytarzy ekologicznych, wzdłuż których przemieszczać się mogą nieleśne gatunki flory i fauny.
Carynka, na której stoimy, cechuje się typową dla takich miejsc roślinnością. Jest to wilgotna łąka ze śmiałkiem darniowym i wiechliną Chaixa. Dużo jest tu dziurawca czterobocznego i przywrotników.
Wczesnym latem wśród zieleni pojawiają się kwitnące na biało gęsiówki Hallera, na fioletowo - fiołki dackie, a na żółto - sałatnica leśna. Później wszędzie pojawiają się amarantowe kwiaty goździka skupionego. Jeszcze później zakwita na różowo dostojna, wysoka wierzbówka kiprzyca. Polanka z roku na rok zarasta jałowcem, wierzbąśląską i dziką różą.
Strona 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
|