Przystanek 7 A. Ziołorośla połoninowe z pełnikiem alpejskim (1125 m n.p.m.)
|
Ostrożeń wschodniokarpacki.
foto. I. Jóźwik.
|
Wychodząc powyżej górnej granicy lasu, możemy zobaczyć stwierdzony tylko w Bieszczadach Zachodnich subalpejski, wschodniokarpacki zespół kwiecistych ziołorośli połoninowych z pełnikiem alpejskim. Występuje on na zboczu połoniny o małym nachyleniu, w zagłębieniu terenu, gdzie gleba jest wilgotniejsza i żyźniejsza. Różnorodność florystyczna kwiecistych ziołorośli najlepiej widoczna jest na przełomie czerwca i lipca. Kwitnące fioletowo świerzbnice leśne i chabry miękkowłose oraz delikatne jaskrawo różowe kwiaty goździka skupionego toną w zieleni liści przywrotników. Nad tym kolorowym dywanem miejscami górują wysokie, kwitnące na kremowo ciemiężyce białe i ostrożenie wschodniokarpackie ze zwisającymi, fioletowymi kwiatostanami. Nieco później, w lipcu i sierpniu, zakwitają na biało jarzmianki większe. Jednakże aby zobaczyć kuliste, żółte kwiaty pełnika alpejskiego, należy oglądać ziołorośle w maju.
Wędrując wiosną w kierunku schroniska, warto zwrócić uwagę na spłowiałe po zimie traworośla połoninowe urozmaicone białymi kwiatami śnieżyczki przebiśniega i zawilca gajowego oraz kwitnącej na fioletowo cebulicy dwulistnej.
Przystanek IB. Obserwacje ptaków w obrębie zabudowań (760 m n.p.m.)
|
Młody Drozd.
foto. I. Jóźwik.
|
Ścieżka wiedzie początkowo poprzez teren dawnej, owczarskiej fermy hodowlanej,która upadła w latach osiemdziesiątych. Obecnie większość budynków rozebrano, pozostałe zabudowania i teren fermy zagospodarował Bieszczadzki Park Narodowy.Utworzono tu duże pole namiotowe i kemping, informację i punkt kontrolny, salę widowiskową oraz bar.
Przejście zarastającą, betonową drogą pomiędzy budynkami wykorzystamy na obserwację ptaków, których nie spotkamy podczas dalszej wędrówki.
Wróble domowe zawsze przebywają w obrębie zabudowań. Z daleka słychać ich głośne ćwierkania, szczególnie podczas bijatyk i kłótni. Samczyki nie są stałe w uczuciach - często mają po kilka rodzin równocześnie. Lęgi odbywają od kwietnia do sierpnia, wyprowadzają więc 4-6 młodych trzykrotnie w ciągu roku.
Kopciuszek to bardzo wdzięczny ptak wielkości wróbla, z rdzawym ogonkiem. Samiec wyśpiewuje ochrypłą, krótką piosenkę, często jeszcze zanim nastanie świt. Przesiaduje zwykle na dachach, murkach i czubkach drzew. Kopciuszek odżywia się owadami, które chwyta w locie. W pogoni za nimi po mistrzowsku wzbija się w górę lub spada wykonując nagłe zwroty.
Kolejny gatunek, który możemy tu zaobserwować, to pliszka siwa - drobny ptak szaro-biało-czarny, o długim ogonku i dość długich nóżkach. Występuje zawsze w pobliżu wody, gdyż odżywia się głównie owadami przechodzącymi rozwój w wodzie. Jest ona mało płochliwa i najchętniej osiedla się w pobliżu budynków. Gniazda zakłada na belkach stodoły, w wyrwach w murze, pod mostami, w stosach drewna i kamieni.
Gnieżdżą się tutaj również jaskółki - dymówki i oknówki. Dymówki trzymają się głównie w obrębie wiejskich zagród, natomiast oknówki lęgną się w koloniach na budynkach, mostach, wieżach itp. Zarówno sylwetki ptaków, jak i ulepione z gliny, wyścielone piórami, włosiem i źdźbłami gniazda łatwo rozpoznać. Jaskółki odżywiają się owadami łapanymi w locie, na zimę odlatują więc do ciepłych krajów. Niektórzy obserwując niski lot jaskółek, przepowiadają złą pogodę - jest to o tyle prawdziwe, że podczas deszczu owady przysiadają tuż nad ziemią i dlatego jaskółka musi tam ich szukać.
Oczywiście w obrębie fermy można też zaobserwować inne gatunki ptaków, gnieżdżące się na ziemi wśród traw (świergotek drzewny, trznadel) lub na drzewach (zięba, drozd, sikory). Idąc dalej, mijamy mały zbiornik przeciwpożarowy. Warto zbliżyć się do ogrodzenia z siatki i zajrzeć tam. Przy braku naturalnych oczek wodnych i stawów zwierzęta chętnie wykorzystują takie miejsca. W wodzie dostrzec można pływające kumaki górskie - płazy z rodziny ropuszkowatych, które przychodzą tu wczesną wiosną i pozostają do późnej jesieni. Pływające w wodzie kijanki, to właśnie ich dzieci. W ciepłe, słoneczne dni na wybetonowanych brzegach wygrzewają się gady: zaskrońce i jaszczurki żyworodne. Zaskrońce lubią wilgotne tereny z dostępem do wody, w której często polują. Ponad wodą krążą ważki, a ślady białych odchodów na brzegach i ogrodzeniu informują nas, że z wodopoju korzystają okoliczne ptaki.
Wędrujemy dalej ścieżką i wychodzimy na rozległe polany niegdyś użytkowane jako pastwiska. W śród roślinności łąkowej zielenią wyróżniają się płaty szczawiu alpejskiego i pokrzywy - roślin azotolubnych. Przechodzimy przez łąki ze śmiałkiem darniowym, łąki mietlicowe z chabrem łąkowym i psiary pastwiskowe (opisy zbiorowisk łąkowych - przystanek nr 3A).
Przystanek 2B. Polany u podnóża Połoniny (850 m n.p.m.)
|
Sójka.
foto. S. Orłowski.
|
Stoimy pod jedną z okazałych brzóz. Szczególnie malowniczo jest tutaj latem, kiedy zakwitają licznie fioletowe chabry łąkowe i goryczki trojeściowe oraz białe złocienie. Uwagę zwracają również żółte dziurawce - zwyczajny i czteroboczny, białe krwawniki oraz fioletowe macierzanki - rośliny znane ze swych właściwości leczniczych. Powierzchnia łąki jest zwarcie pokryta roślinnością - głównie poprzez różne gatunki traw. Jedne z nich tworzą kępy, inne wypuszczają podziemne lub naziemne rozłogi i wciskają się w wolne miejsca. Trawy, to rośliny jednoliścienne, najczęściej wieloletnie, o płytkim systemie korzeniowym. Na łące, podobnie jak w lesie, trwa współzawodnictwo o światło, wilgoć i pokarm.
Koszenie i wypasanie w dużym stopniu zmieniają skład gatunkowy. Pod wpływem koszenia roślinność zagęszcza się, gdyż trawy, byliny i rośliny motylkowe bujniej się krzewią. Wypas odbija się silniej na roślinności, nie tylko z powodu zgryzania roślin lecz również od udeptywania gleby. Gatunki chętnie zjadane zanikają, a inne - omijane przez zwierzęta - rozmnażają się nadmiernie. Koszenie i wypasanie zapobiega pojawianiu się i rozrastaniu drzew
i krzewów. W Bieszczadzkim Parku Narodowym są to najczęściej stosowane zabiegi ochrony aktywnej, w celu zachowania terenów nieleśnych.
Na łące przyciągają wzrok kolorowe kwiaty dzwonków skupionych i goździków skupionych. Goździk skupiony, to gatunek wschodniokarpacki - w Polsce występuje tylko w Bieszczadach. Obydwie rośliny mają kwiaty gęsto skupione w górnej części łodygi. Na przełomie lata i jesieni zakwita goryczka trojeściowa. Tworzy ona malownicze kępy odznaczające się fioletem dużych, kielichowatych kwiatów, umieszczonych pojedynczo lub po kilka w kątach wyższych liści. W śród licznych gatunków łąkowych i pastwiskowych odnajdziemy chronione dziewięćsiły bezłodygowe - pojedynczo lub w skupieniach po kilka roślin.
Łąka urozmaicona jest krzewami jałowca, wierzb i dzikiej róży. Wiosną i z początkiem lata w zaroślach na łące rozlegają się śpiewy ptaków: świergotków drzewnych, piegż, pokrzewek, sikor. Na czubkach jałowców często przysiadają gąsiorki - najpospolitsze w kraju dzierzby. Odżywiają się głównie chrząszczami, ważkami i żądłówkami chwytanymi w locie. Czasem polują też na małe gryzonie, płazy i gady oraz młode ptaki. Nadmiar zdobyczy gromadzą sobie w "spiżarniach" - nabijają ofiary na kolce krzewu lub drutu kolczastego i stopniowo korzystają z zapasów. Niestrawione części pokarmu (chitynowe pancerzyki owadów, kości, sierść, pióra) zwracają z żołądka w postaci "wypluwek" podobnych do odchodów niektórych ssaków. Gniazda wiją w gęstych krzewach. Młode opuszczają gniazdo po ok. 15 dniach. Wprawdzie nie umieją jeszcze latać, ale poruszają się zręcznie po gałęziach. Kilkudniowy okres nauki i doskonalenia latania dotyczy niemal wszystkich młodych ptaków, dlatego też nie należy takich "podlotów" zabierać do domu. Dokarmiane przez dorosłe ptaki już po kilku dniach osiągają pełną zdolność lotu.
Śródleśne polany często wykorzystują do polowań ptaki drapieżne, a nocą czatują tu sowy - puszczyki oraz uszatki. Te ostatnie na głowie, podobnie jak puchacze, mają pęczki odstających piór zwane "pseudouszami". Gnieżdżą się w zadrzewieniach śródpolnych, małych laskach w obrębie łąk, w parkach i sadach. Wykorzystują stare gniazda ptaków krukowatych, w których składają kilka niemal okrągłych, białych jaj. W zimie gromadzą się w stada i wtedy na jednym drzewie może za dnia spać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osobników. Pod takimi drzewami można znaleźć dziesiątki wypluwek - ich analiza pozwala poznać skład pokarmu sowy oraz dowiedzieć się jakie gatunki małych gryzoni zamieszkują jej terytorium. Sowa uszata jest bardzo pożytecznym gatunkiem - łowi głównie norniki i myszy. O świcie i o zmierzchu na polany wychodzą jelenie - wśród traw widać wyleżane przez nie miejsca oraz pozostawione odchody. Jeleń jest najliczniej występującym ssakiem roślinożernym w Bieszczadach. Jesienią niosą się poprzez lasy basowe porykiwania byków - to znak, że rozpoczęło się rykowisko.
Na polanie można też spotkać polującego lisa. Podstawą jego pożywienia są gryzonie, łowi też ptaki, małe ssaki, płazy i owady. Chętnie korzysta z padliny, spełnia więc bardzo pożyteczną rolę sanitarną. Ostrożny i przebiegły często uchodzi przed pogonią psów, w czym pomaga mu wspaniały słuch - pisk myszy słyszy z odległości 100 metrów.
Inne sympatyczne zwierzę spotykane na takich polanach, to zając. Zauważywszy niebezpieczeństwo w pierwszym odruchu kładzie uszy po sobie i przywiera w bezruchu do ziemi, spłoszony ucieka zygzakiem długimi susami (rozwija prędkość ponad 65 km/godz. i wykonuje 3-metrowe skoki). Zające są niezwykle czujne: wciąż węszą, nasłuchują strzygąc długimi uszami i bacznie rozglądają się, przy czym umieszczone po bokach głowy oczy dają pełne pole widzenia do przodu i do tyłu (360°).
Za brzozą, pod którą stoimy, u podnóża masywu połoniny, rozciąga się borówczysko czeruicowe porośnięte brzozami, jałowcami, świerkami, sosnami. Jesienią owocami borówki pożywia się wiele ptaków i ssaków - nawet niedźwiedź brunatny. Pamiętajmy jednak, aby nie zbaczać ze ścieżki.
Wchodzimy w zwarty zagajnik jałowcowy - z oddali słychać szum potoczku. Tam, tuż za kładką, znajdziemy kolejny przystanek.
Przystanek 3B. Potok górski (820 m n.p.m.)
|
Potok Górski.
foto. I. Jóźwik.
|
Stoimy nad Potokiem Pataraczakowskim, który bierze swój początek na południowym zboczu Połoniny Wetlińskiej. Wiosną wezbrane wody rozlewają się szerzej, dlatego też przy brzegach gleba jest żyzna i wilgotna. Przyjrzyjmy się,jakie warunki życia zapewnia on mieszkańcom: bystry prąd, niska temperatura zarówno w dzień jak i w nocy, nasycenie tlenem, kamieniste dno bez mułu i roślinności, czysta woda. Jego koryto głęboko wcina się w podłoże, leżą w nim duże głazy i połamane pnie drzew. Spróbujmy poszukać i rozpoznać bezkręgowce, które tu licznie występują. Najłatwiej wypatrzyć przyczepione do kamieni domki z ziaren piasku i żwiru - mieszkają w nich larwy chruścików, uskrzydlonych owadów, które jaja składają do wody. Podobnie czynią też jętki i widelnice, których larwy przebywają na kamieniach - wędrują po ich spodniej stronie czepiając się mocnymi pazurkami. Spłaszczone ciało i rozstawione na boki odnóża zapobiegają zmywaniu przez wodę. Pomiędzy żwirem i piaskiem, tam gdzie nurt nie jest tak bystry, przebywają kiełże - małe skorupiaki pływające
skokami, przyjmujące często pozycję przypominającą półksiężyc. Kto będzie wytrwały znajdzie też małe wypławki należące do płazińców. Niektórzy mylą je z pijawkami, ponieważ poruszając się po kamieniach, znacznie się rozciągają.
Dalej wspinamy się pod górkę, idąc przez las bukowy. "Polanka", przez którą przechodzimy, to tzw. luka rozpadowa - po obumarciu starego buka zarasta ona stopniowo młodą buczyną.
Po chwili przechodzimy przez młodnik świerkowo-modrzewiowy. Drzewa rosną tu w dużym zwarciu, dolne gałęzie mają uschnięte, a glebę pokrywa gruba warstwa igliwia. Gdzieniegdzie widać nory gryzoni oraz ptasie odchody, które świadczą o ich gniazdowaniu lub żerowaniu. Jest to też wspaniała kryjówka dla ssaków - można tu znaleźć ich odchody.
W takich iglastych zagajnikach może gnieździć się krogulec - ptak drapieżny wielkości gołębia, u którego uwagę zwracają długie i cienkie nogi. Poluje na mniejsze ptaki często ścigając je wytrwale. Podobnie ubarwiony ale większy od krogulca jest jastrząb gołębiarz. Jest bardzo zwinny - szybko startuje do lotu, nabierając prędkości, a długi ogon umożliwia mu gwałtowne zwroty przy dużej szybkości. Poluje na ptaki i ssaki do wielkości zająca.
Wędrując dalej, przejdziemy przez kilka słonecznych polanek zarośniętych malinami. Las bukowy na zboczu jest przerzedzony z powodu dawnej gospodarki pasterskiej - zwierzęta wypasały polany leśne, ogryzały młode, boczne gałęzie i odrosty - tak powstały dziwne formy drzew.
Dochodzimy do skrzyżowania szlaków. Tutaj odnajdziemy przystanek oznaczony słupkiem 4A, który zachęci nas do wędrówki na połoninę. Można
stąd również zejść w dół do Przełęczy nad Berehami.
Ścieżki najlepiej zwiedzać z przewodnikiem książkowym.
Wydawnictwa te można nabyć:
W punktach informacyjnych BdPN
W punktach kasowych BdPN
Ośrodku w Ustrzykach Dolnych
W innych obiektach BdPN.
Strona 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
|