Skansen w Sanoku
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
SKANSEN - JAK TRAFIĆ Z CENTRUM SANOKA - OPIS MUZEUM
Teraz czeka nas dłuższy spacer. Trzeba zejść ze śródmiejskiego wzgórza na północ, ulicami Mickiewicza i Białogórską, obok domu wycieczkowego PTTK i centrali bieszczadzkiego GOPR dotrzeć do mostu na Sanie, po czym za rzeką skręcić w prawo, koło ośrodka kempingowego PTTK. Razem od rynku ok. 1,5 km. Można też dojechać autobusem nr 3 (kursuje raz na godzinę). Utworzone w 1958 roku z inicjatywy Aleksandra Rybickiego, a otwarte dla zwiedzających w 1966 r. Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku to największy skansen w Polsce - ma powierzchnię 38 ha.
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Składa się z pięciu sektorów, odpowiadających głównym grupom etnicznym południowo - wschodniej Polski, i liczy łącznie kilkadziesiąt obiektów, od wiejskich chat do kapliczek przydrożnych, a także dwie cerkwie ( trzecia w trakcie rekonstrukcji ) i kościół.
W "nizinnej" części skansenu, na nadrzecznej równinie rozmieszczono obiekty przeniesione z wsi Dolinian (ukraińskiej ludności okolic Sanoka) oraz Pogórzan Wschodnich i Zachodnich - Polaków zamieszkujących podgórskie tereny położone dalej na zachód. Na zalesionym stoku wzgórza zgodnie z logiką umieszczono sektory góralskie: łemkowski i bojkowski.
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Turystów wybierających się w Bieszczady najbardziej zainteresują te dwa ostatnie. Najpiękniejszym obiektem skansenu jest malutka cerkiewka z Rosolina koło Czarnej, Nietypowa zresztą, bo nosząca cechy kościoła rzymskokatolickiego.
Muzeum jest czynne od maja do października w godz. 8-18, zimą - 9-14. Najlepiej oglądać je z przewodnikiem, który otworzy wszystkie wnętrza i opowie o ich zawartości. ( W 1994 r. w skansenie wybuchł pożar, który zniszczył 13 budynków. Odbudowa posuwa się powoli, także z powodu trudności ze znalezieniem odpowiednich obiektów w terenie, nadających się do przeniesienia do muzeum.)
CHATY W DOLINIE CZYLI O BIESZCZADZKICH BOJKACH
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Zwiedzanie sanockiego skansenu to dobra okazja, by powiedziec sobie trochę o dawnej bieszczadzkiej wsi i jej mieszkańcach. W górach bowiem nie znajdziemy już prawie nigdzie takiego budownictwa jak w sektorze bojkowskim muzeum, w jeszcze zaś mniejszym stopniu zachowały się tradycyjne układy przestrzenne miejscowości.
Do II wojny światowej właściwe Bieszczady (poza łemkowską doliną osławy) zamieszkiwała grupa etnograficzna górali ruskich, określana przez badaczy mianem Bojków. Właśnie przez badaczy, bowiem w odczuciu samych zainteresowanych była to nazwa pogardliwa, kojarząca się z ciemnotą i prymitywizmem (niektórzy wywodzą ją od gwarowego określenia wołu). Bieszczadzcy wieśniacy zapytani o Bojków wskazywali zwykle na nielubianych sąsiadów ze wsi położonych dalej w głąb gór.
Istotnie, kultura ludowa Bojków wykazywała w porównaniu z grupami sąsiednimi znaczny archaizm. W wierzeniach i obyczaju silne były relikty pogaństwa: wierzono powszechnie, że człowiek ma dwie dusze: chrześcijańską i pogańską, lękano się upiorów i stosowano specjalne praktyki magiczne, by zmarły po śmierci nie mógł nękać żywych.
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Podczas pogrzebów zatrudniano specjalne płaczki, które podczas drogi na cmentarz (trumne wieziono na saniach, także latem) wywodziły żale po zmarłym, tzw. jojkania - był to zwyczaj prasłowiański, gdzie indziej od dawna zanikły.
Wieś bieszczadzka była niezwykle biedna. Prymitywne górskie rolnictwo nie zapewniało dostateczych środków utrzymania, głód był czestym zjawiskiem, w cięższych latah na przednówku głównym pożywieniem wielu rodzin bywały zbierane w lesie orzechy laskowe. W głębi gór podstawowe zajęcie stanowiła hodowla owiec, a zwłaszcza wołów, wypasanych przez całe lato na połoninach i sprzedawanych jesienią na wielkich targach w Lutowiskach. Dorabiano też pracą w lesie i migracją zarobkową na południową stronę Karpat.
Konsekwencj nędzy była skromność kultury materialnej. Stroje szyto z płótna i sukna własnego wyrobu. Kobiety chodziły ubrane w całości na biało, niczym zakonnice: biała koszula, biała spódnica, biały fartuch. Zimą jeszcze lajbyk - kamizelka z brązowego sukna, niemal bez ozdób.
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Mężczyźni - w białych spodniach, nohałkach, na które wypuszczali długą płócienną koszulę. Okryciem wierzchnim, niemal takim samym u mężczyzn i kobiet, był sirak, długa sukmana z ciemnego sukna. Jeśli idzie o budownictwo wiejskie, to na terenie Bieszczadów, podobnie jak na sąsiedniej Łemkowszczyźnie
, dominowała zagroda jedno-budynkowa, mieszcząca pod jednym dachem zarówno część mieszkalną, jak i gospodarczą. W roli stodoły używano poddasza. Czasami wraz ze wzrostem potrzeb dobudowywano nowe pomieszczania, przez co budynek osiągał imponującą długość. W rejonie Turki odnotowano pod koniec XIX w. dom długości 48 m! Domy były dawnie kurne lub półkurne - z wyprowadzeniem dymu z kuchni na strych. Dopiero w okresie międzywojennym zaczęły w krajobrazie wsi pojawiać się pierwsze kominy. W sanockim skansenie znajduje się kilka chat tego rodzaju; najciekawsza, przeniesiona ze wsi Skorodne, pochodzi z połowy XIX wieku. Uwagę zwraca jej czterospadowy dach kryty słomą w tzw. kiczki, co daje efekt "schodków".
Wsie bojkowskie zakładano z reguły w systemie tzw. łanów leśnych. Dolinę górską dzielono na poprzeczne pasy; każdy z osadników otrzymywał jeden taki pas, ciągnący się od żyznego dna doliny po nie nadające się do uprawy górne partie zboczy.
Skansen w Sanoku.
foto. I. Jóźwik.
|
Wieś przybierała przez to kształt łańcuchówki - zagrody były luźno rozrzucone wzdłuż potoku na przestrzeni kilku kilometrów. Oczywiście wraz z kolejnym działami majątkowymi układ ulegał zagęszczeniu.
Ciekawym zjawiskiem jest tzw. cerkiew bojkowska. Tak zwana, gdyż ten typ architektoniczny sięga daleko poza granice etnograficznej Bojkowszczyzny, np. obiekt eksponowany w skansenie pochodzi z Grąziowej na Pogórzu Przemyskim. Cerkiew ma kształt podłużny i składa się z trzech części nakrytych osobnymi dachami brogowymi, zwykle kilkakrotnie łamanymi. Część środkowa - nawa - jest wyzsza od bocznych. Przypuszcza się, że jest to archaiczny typ budowli, dawniej rozpowszechniony na całej Rusi, który zachował się najdłużej w konserwatywnych wioskach górskich. W polskich Bieszczadach ocalał tylko jeden taki obiekt - w Smolniku nad Sanem. Jest ich natomiast pod dostatkiem po ukraińskiej stronie granicy.
Galeria skansenu
|