Wypały węgla były niegdyś pospolite w Bieszczadach – od lat 90. XX wieku liczba baz spadła z ok. 600 do kilkudziesięciu, a obecnie działa mniej niż 10 baz. tylko kilka. W Łopience to jeden z nielicznych zakątków, gdzie tradycja ta wciąż funkcjonuje – i przyciąga zarówno turystów, jak i fotografów. Tradycyjne mielerze (kopce ziemne) były używane tu do lat 80. XX w., ale zostały wyparte przez bardziej efektywne i bezpieczne metalowe retorty – cylindryczne, przenośne piece o średnicy 2,8 m i wysokości ok. 2,65 m, projektowane m.in. przez SGGW. Retorta zostaje szczelnie zamknięta, drewno podgrzewane przy ograniczonym dostępie tlenu do temperatur ok. 800 °C. Cały cykl wypalania węgla trwa około 48 godzin, ostudzony węgiel jest wyjmowany, gotowy do użycia.




