Zapraszamy na wernisaż wystawy malarstwa „Tożsamość ulotna – sztuka pomiędzy ciszą, a niepokojem” – bieszczadzkiej artystki Marty Szymali. Wydarzenie odbędzie się w kameralnym Pensjonacie Villejka w Strzebowiskach, 8 maja 2026 roku.
Bieszczady od dawna przyciągają ludzi szukających przestrzeni – nie tylko tej widzialnej, ale też wewnętrznej. To miejsce, w którym natura nie zawsze jest łagodna a cisza potrafi mieć ciężar i głębię. Właśnie w takim krajobrazie w Strzebowiskach, powstają wyjątkowe obrazy.
Marta Szymala – malarka, miłośniczka koni i twórczyni miejsc z duszą (Villejka, Kulbaka) – od ponad 20 lat rozwija swój własny, rozpoznawalny język malarski. Jej sztuka nie opowiada o Bieszczadach wprost. Raczej przenika je, filtruje i przekształca w obrazy, które balansują pomiędzy pięknem a niepokojem, między pamięcią a jej zniekształceniem.
To malarstwo wyrastające z intuicji i doświadczenia, ale też z nieustannego dialogu z warsztatem. Artystka sięga po techniki dawnych mistrzów, które zgłębiała w wiedeńskim atelier Art & Restaurierung, jednak nie po to, by odtwarzać tradycję, lecz by ją przełamywać i przekształcać we własny język.
Jej prace nie są ilustracją rzeczywistości. Są jej napięciem. Zbudowane z fragmentów, emocji i śladów, często pozostawiają widza w stanie zawieszenia – pomiędzy tym, co znane, a tym, co wymyka się jednoznacznemu odczytaniu. Obecne są w nich postacie, zwierzęta i przedmioty codzienności, ale wyjęte z kontekstu stają się nośnikami czegoś bardziej niepokojącego, intymnego.
Życie i praca w Bieszczadach nie wygładzają tej opowieści – przeciwnie, wzmacniają jej wieloznaczność. Surowość krajobrazu, zmienność światła i cisza, która nie zawsze uspokaja, stają się naturalnym tłem dla obrazów, które nie dają łatwych odpowiedzi.
Wystawa „Tożsamość ulotna” to właśnie taki stan zawieszenia – pomiędzy tym, co trwałe i tym, co się rozpada. To refleksja nad pamięcią, która nie jest stabilna, oraz nad emocjami, które nie zawsze układają się w spokojną narrację.
To sztuka, która nie zatrzymuje widza w komforcie – ale zaprasza go do uważności. Do spojrzenia głębiej. I dłużej.
Wernisaż i wystawę można oglądać od 8 maja 2026 roku, w Pensjonacie Villejka w Strzebowiskach, w Bieszczadach.
„Villejka to bardziej dom gościnny niż pensjonat. Ciepły, wygodny, z artystycznym klimatem i moimi obrazami na ścianach. W pokojach jest przytulnie, ale nienachalnie – tak, by każdy mógł poczuć się jak u siebie. Wpadajcie do nas latem czy zimą, jest co robić i z kim pogadać, dopilnujemy byście czuli się u nas dobrze” – mówi Marta Szymala, właściciel pensjonatu





